Po kilku sezonowych wpisach dotyczących wydarzeń organizowanych w ramach 700-lecia miasta wracamy do cyklu artykułów przedstawiających pomysły na to, co można robić weekend w Lublinie i w jego okolicach.

Byliśmy już na Starówce, na Zamku, zwiedzaliśmy wspólnie tereny zielone – Ogród Saski, Ogród Botaniczny, wędrowaliśmy w czasie odwiedzając Skansen, a dziś przeniesiemy się dalej, poza miasto i przedstawimy Wam propozycję dla aktywnych osób, które wolny czas uwielbiają spędzać na sportowo.

Naszą destynacją są Lasy Kozłowieckie. Mało kto wie, co ukrywają w swoich zakamarkach. Większość osób Kozłówkę kojarzy z Zamkiem i ogrodami, które zwiedza się zwykle spokojnie spacerując. Lasy natomiast dedykowane są miłośnikom aktywności sportowych – rowery, rolki, a nawet deskorolki czy wrotki to sprzęt, który warto zabrać ze sobą. Rolki do lasu? Oczywiście, że tak! Odkrywamy dla Was trasę wiodącą przez lasy Kozłowieckiego Parku Narodowego, które znaleźć można na południe od Lubartowa. Jadąc od Lublina znajdują się tuż obok dwóch charakterystycznych, ostrych zakrętów przy wiadukcie. Trasa jest w zupełności przystosowana do dwóch, a nawet ośmiu kółek, ponieważ jej powierzchnia jest odpowiednio utwardzona za pomocą asfaltu. Całość składa się z dwóch pętli o różnych długościach. Oto one!

Pierwsza i zarazem krótsza pętla ma swój początek na parkingu leśnym ,,Kopanina” i zaczyna się drogą leśną, która jednocześnie jest fragmentem ścieżki edukacyjnej o tej samej nazwie. Po krótkim odcinku dojazdowym drogą pożarową nr 23 przy rezerwacie Kozie Góry możemy już szykować rowery, bo tuż za zakrętem w prawo rozpoczyna się przepiękna, wygodna trasa, która prowadzi wzdłuż jagodzisk, przez leśne polany aż do rozstaju dróg przy charakterystycznym krzyżu osadzonym wśród czterech lip, skąd można wrócić na parking ,,Kopanina”.

Dłuższa pętla to raj już nie tylko dla rowerzystów i biegaczy ale także dla miłośników rolek, wrotek i deskorolek. Jest dobrą okazją do skorzystania z infrastruktury rekreacyjno-turystycznej. Mamy tu na myśli zalew i Tartak Stary. Trasą prowadzącą przez zielone lasy można dotrzeć prosto do Muzeum Zamoyskich w Kozłówce. Blisko 20 km utwardzonej trasy zlokalizowanej w lesie to prawdziwy rarytas i cudowna odmiana od ścieżek rowerowych zlokalizowanych wzdłuż największych ulic miasta. Taka miła odmiana, znana jest naprawdę niewielkiej grupie osób, co przekłada się też na niską frekwencję na ścieżce, a co za tym idzie niesamowity komfort jazdy.

Myśląc o weekendzie w mieście proponujemy wyjść nieco poza jego granice i wybrać się na opisane przez nas trasy. A tym, którzy mimo wszystko wolą miejski gwar, zapraszamy na Zamkowe błonia skąd kilka kroków macie już by zapukać do naszego Domu na Podwalu na aromatyczną kawę, którą popijać można leżąc wygodnie na naszych nowych leżakach. Brzmi kusząco prawda? Zapraszamy!

Opublikował/a Alicja Kowalska
Urodzona lublinianka, związana z Lublinem od ponad 25 lat. Tu dorastała i nie wyobraża sobie przeprowadzki do innego miasta. Choć zna Lublin od lat, twierdzi że nadal nie odkryła w pełni jego uroków.